Kilka lat temu zmagałem się z tym tematem, bo gotowanie na bieżąco to czysty chaos. Teraz robię listę na tydzień, kupuję od razu. Oszczędzam czas, pieniądze, mniej marnuję. Młodsi myślą że to nudne, ale to nie o menu, to o systemie. Ktoś tu też planuje wcześniej czy każdy dzień to improwizacja?
Planowanie posiłków na tydzień, czy warto czy strata czasu? |
|
Dokładnie. U nas w warsztacie to samo, ktoś przegryza codziennie, drugi przyniósł pojemnik. Efekty widać. Teraz sam zaczynam planować, bo ciągle biegam po coś do sklepu. Pięć minut wcześniej i się opłaca.
a ty zawsze masz energie do tego? bo ja teraz w drugiej ciazy i mi sie nie chce nawet o gotowaniu myslec. kupuje gotowce i tyle. moze to sie zmieni ale na razie wszystko boli i jestem wykonczona. jak radzisz sobie z brakiem motywacji?
Zdecydowanie tak, ale czasem już nie mam siły. Kończy się wrzesień, już myślę o jesieni. Ktoś tu przygotowuje dom do chłodów?
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


