Mam terenówkę z 2008 roku, przebieg 250 tys km. Ostatnio psuje się co miesiąc i naprawy to około 2 tys zł. Myślę, czy warto jeszcze w nią inwestować, czy już powinnam się rozglądać za nowszym autem. Czym się kierujecie przy takiej decyzji? Jaki przebieg to dla Was już limit?
Auto z dużym przebiegiem, kiedy to już strata czasu? |
|
a ty ile wydalas na to auto od samego poczatku? bo mi sie wydaje ze teraz nikt nie kupuje starych aut tylko bierze kredyt na nowe. nie wiem czy to racjonalne czy tylko lenistwo. czemu nikt nie chce jezdzic do dobrego mechanika w dzielnicy
dokladnie xd przy moim stanie w ciazy siedze w takim goracu za kierownica i chcialabym sie podzielic ze to jest horror naprawde. wszyscy mowia ze auto to beznadziejna inwestycja ale co mam robic jesli musze sie wozic do lekarza
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


