Planujemy z rodziną wypady nad jezioro i za każdym razem stresuję się jedzeniem, w takim upale wszystko się psuje. Sałatki, wędliny, mięso na grilla, jak to dowieźć żeby nie zatruć dzieci. Torba termiczna to za mało na cały dzień. Macie sprawdzone patenty jak wozicie prowiant?
Piknik i grill nad woda, jak zabrac jedzenie zeby nie zeszlo w upal |
|
joaska mamy tward lodowke z wkladami mrozonymi, trzyma chlod dlugo. mieso wioze zamrozone a rozmarza akurat na grilla. salatki na majonezie odpuszczam, robie na occie haha
Podpisuję się pod lodówką z wkładami, mrożone butelki wody też robią za wkład a potem masz zimną wodę do picia. Mięso na dnie przy wkładach, resztę wyżej. Sałatki bez majonezu w upał.
my mamy drugą małą lodówkę tylko na napoje, żeby głównej ciągle nie otwierać. każde otwarcie wpuszcza ciepło. mięso marynowane trzyma się lepiej niż surowe, ocet i olej trochę chronią.
Anna te mrożone butelki jako wkład to genialne, będę robić. Druga lodówka na napoje od Kasi też notuję, bo dzieciaki co chwilę grzebią w jedzeniu. Dzięki, jadę nad wodę spokojniejsza.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


