W sierpniu jedziemy autem na drugi koniec Polski, jakieś siedem godzin z dwójką nastolatków i do tego upały. Pamiętam z ich młodszych lat te koszmary z płaczem w korkach. Teraz starsi ale w gorącu każdy zrzędliwy. Jechać nocą czy rano, jak często przystanki?
dlugi przejazd autem z dziecmi w upal, jak przezyc te kilka godzin |
|
kasia my zawsze ruszamy skoro swit, o piatej dzieciaki spia dalej a droga pusta i chlodno. postoje co dwie godziny obowiazkowo. mokre chusteczki w lodowce na kark to rewelacja jak ktos marudzi
Wyjazd o brzasku to złoto, mniejszy ruch i chłód poranny robią różnicę. Nastolatkom dajcie słuchawki, mniej wtedy zrzędzą. Postoje przy lasach a nie na rozgrzanych stacjach, cień i spacer koją nerwy. Cierpliwość kierowcy w upale to połowa sukcesu.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


