Kilka lat temu zmagałem się z tym tematem, bo gotowanie na bieżąco to czysty chaos. Teraz robię listę na tydzień, kupuję od razu. Oszczędzam czas, pieniądze, mniej marnuję. Młodsi myślą że to nudne, ale to nie o menu, to o systemie. Ktoś tu też planuje wcześniej czy każdy dzień to improwizacja?


