przeprowadzilismy sie z chlopakiem i odkrywamy co nas oboje pasjonuje. jego swiat to glownie tech i gry, moj to dzialka i czytanie. raczej sie nie pokrywamy. ale ostatnio znalezlismy cos wspolnego, czyli kolecjonowanie roslin doniczkowych xd. ktos tu tez tak mial, ze najpierw nic wspolnego a potem nagle 'aha, fajne!'? czy trzeba miec wspolne pasje do szczesliwosci?
Nowe hobby razem czy osobno? Doswiadczenia z relacji? |
|
to racja! u mnie tak samo jest, pasja sie przydaje bardzo w kazdej relacji. nie trzeba sie calkowicie zgadzac, tylko wazne zeby sie lubilo. ja z moja dziewczyna lubie wspolne seanse filmowe i jazde samochodem, reszta to osobne hobby. super jak sie dogadujecie.
Sam przerabiam to ze żoną, zaczęliśmy razem jogging. Efekt: wspólny cel i same korzyści. Polecam każdemu!
Dokładnie. Po sześćdziesięciu latach odkrywam nowe hobby prawie co miesiąc. Ostatnio wróciłem do szachów, godzina i zapominam o świecie. Kompan do gry zmienia całe podejście do dnia.
Marek, owszem hobby wspólne są fajne, ale moim zdaniem każdy musi mieć przestrzeń dla siebie. Pasje różne nie zagrażają, to bogactwo. Jeśli będzie ciągły kompromis, bez własnych rzeczy, związek słabnie. Różnorodność buduje relację i wzajemny respekt. To ważne.
ale szczerze to z czasem kurde lubie zawsze cos razem robic bo inaczej sie nudzi. ale ok rozumiem ze nie musisz byc zawsze w parze. ja bym szalela z chlopakiem bez wlasnego hobby.
ja to spedzam czas z mama ze ona ma swojego konika a ja mam swoje interesy. ale czasem razem jedzemy na spacer i to jest ok. rzeczywiscie nie trzeba wszystko robic razem.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


