Po latach jazdy z trzema nastolatkami wiem co się zapamiętuje i co nie. Moje checklisty mają checklisty. Co roku coś zapominamy, tym razem były apteczka główna, rezerwowe okulary i kable do ładowarek. Dwie godziny jazdy a już bałagan. Wy jak to robicie? Pakujecie planowo czy i tak co wam wypadnie w torbę?
Wakacyjne przygody autem, co zawsze zapominacie zabrać w drogę? |
|
Ja osobiście robię rozpiskę. Na kartce, pół godziny przed wyjazdem przechodzę punkt po punkcie. Mąż mówi że przesadzam, ale każdy wyjazd bez zapomnianych rzeczy to moje zwycięstwo. Sprawnie i bez stresu, takie mam motto do podróży. Dla mnie taka organizacja to po prostu podstawa.
To prawda, trzeba być metodycznym. Ale uczę się że czasem spontaniczny wyjazd też fajnie wygląda. U nas zazwyczaj wypada się coś, zawsze jednak funkcjonujemy. Może nie idealnie, ale szczęśliwie.
kurde no ja bym juz teraz wolala zobaczyc gdzies jesienne krajobrazy zamiast kolejnego korka na trasie. droga jest ok ale dzieciaki w aucie mnie wykanczaja. miedzy nami to juz mysle tylko o jesieni.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


